\

Marketing w trakcie i po lockdownie – w co inwestować?

Strefa managera

// Rok 2020 zapisze się na kartach historii jako ten, w którym wszystko może się wydarzyć. Nigdy wcześniej w globalnym kapitalistycznym świecie na taką skalę nie wstrzymano produkcji i podróży, nie odwołano tak wielu wydarzeń i zamknięto biznesów stacjonarnych. Epidemia koronawirusa sprawiła, że społeczeństwa i gospodarki wszystkich państw musiały się zatrzymać. Ponieważ taka sytuacja jak w marcu i kwietniu 2020 nigdy wcześniej nie miała miejsca, trudno było też przewidzieć, jakie będą scenariusze przyszłości (nadal jest to swego rodzaju wróżenie z fusów). //

Jedno jest pewne: każdy lockdown (choćby częściowy) zmienia zwyczaje zakupowe i wymusza na markach wprowadzanie nowych rozwiązań. Jak powinna dostosowywać się do nich gastronomia?
Zgodnie z badaniami GUS przez ostatnich kilka lat nastroje konsumenckie w Polsce (od 2017 do 2019 r.) systematycznie rosły, a nawet były wyższe niż średnia europejska. Wraz z rosnącą chęcią wydawania pieniędzy zmieniały się również zwyczaje zakupowe i sposób spędzania czasu, a co za tym idzie rosła grupa osób jadających poza domem. Branża gastronomiczna była jednym z najszybciej (i konsekwentnie) rosnących sektorów gospodarki ze wzrostem od kilku do kilkunastu procent rok do roku. Ponad 60% Polaków powyżej 15. roku życia jadało poza domem. Wszystkie te optymistyczne wskaźniki diametralnie się zmieniły i załamały w marcu, kiedy na skutek rządowych wytycznych zamknięto lokale gastronomiczne i wprowadzono zdalny tryb pracy w większości biur. 
W badaniach przeprowadzonych w sierpniu 2020 r. ponad 40% Polaków deklaruje, że sytuacja finansowa w ich gospodarstwach domowych pogorszyła się, tylko 2% społeczeństwa wskazuje na poprawę. Ponad 70% Polaków wiosną wstrzymało planowane duże zakupy i inwestycje. Te dane nie napawają optymizmem. Jednocześnie nie możemy zapominać o tym, że ponad 70% społeczeństwa wskazuje, że odwiedza restauracje, bary i kawiarnie głównie z potrzeby odkrywania nowych smaków i spotkań z bliskimi (jeszcze kilka lat temu w raportach głównym powodem „jadania na mieście” były szybkie posiłki w czasie pracy, w 2019 r. wskazywało na nie już tylko 30% respondentów). Okres zamknięcia i konieczność ograniczania spotkań jeszcze bardziej pokazały, jak ważną funkcję społeczną pełnią ulubione lokale gastronomiczne, a ograniczone podróże zagraniczne wzmogły lokalną turystykę. 
Prowadzenie rentownego biznesu w tak niestabilnych czasach to ogromne wyzwanie. Jednocześnie kryzys w historii zawsze był i jest szansą dla marek i firm, które potrafią błyskawicznie dostosowywać się do zmian i oferować coś więcej niż konkurencja. Co w takim razie w czasach, w których kilkukrotnie obracamy każdą zainwestowaną złotówkę, powinny robić restauracje? Wskazujemy na kilka najważniejszych czynników, które pozwolą Twojej marce się rozwijać. 

Aktualizuj ścieżki zakupowe gości 

W czasie przymusowej kwarantanny, zamkniętych lokali gastronomicznych i galerii handlowych oraz pracy zdalnej nasze życie wyglądało/będzie wyglądać zupełnie inaczej. Osoby, które dotychczas nie dokonywały zakupów online, musiały zacząć korzystać z tego rozwiązania, co w konsekwencji sprawiło, że część z nich nie wróciła do zakupów stacjonarnych (w sierpniu 2020 19% Polaków zadeklarowało, że zakupów poza spożywczych dokonywać będzie już tylko online). Wiele korporacji i firm dostrzegło możliwość wprowadzenia oszczędności w pracy zdalnej i ogłaszają, że w takim modelu (lub hybrydowo z np. 50% zespołu w biurach) będzie pracować przynajmniej przez najbliższy rok. To nie oznacza, że Twoja restauracja straciła dotychczasowych gości. 
Musisz zbadać i sprawdzić, w jaki sposób teraz funkcjonują i zastanowić się, jak dostosować do tego swoją ofertę i komunikację. Nowe menu? Nie wystarczy informacja w lokalu czy na potykaczu. Wyższa uczelnia tuż obok kawiarni prowadzi w tym roku akademickim zajęcia online i nie będą już Twoimi gośćmi? Postaw na nowych: przyciągnij online freelancerów i osoby pracujące online w Twojej dzielnicy. Nie licz jednak na to, że dowiedzą się o ofercie, „przechodząc obok”, postaw na sprecyzowane kampanie online w mediach społecznościowych poświęcone konkretnym zawodom. 
Zastanów się (i zapytaj), z jakimi wyzwaniami mierzą się obecnie Twoi goście lub przedstawiciele nowych potencjalnych grup docelowych. Jakie mają problemy? Co ich frustruje? Czego im brakuje? W jaki sposób chcesz, by dowiedzieli się o nowościach w Twojej ofercie...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy