Dołącz do czytelników
Brak wyników

RODO – nie takie straszne jak opisują

Artykuł | 27 maja 2020 | NR 2
53

Mimo że nie każdy z nas potrafi rozwinąć skrót RODO, to każdy o nim słyszał. Jest to nic innego jak nowe Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych. Na pewno budzące niepokój, ponieważ docierają do nas różne informacje i nie wiemy, czy unijne przepisy oznaczają trudności dla inwestorów. Sprawdźmy, czy naprawdę zostaną wprowadzone dla wspólnego dobra przedsiębiorców i konsumentów.

Zmiany, jakie są zmuszone wprowadzić firmy w krajach członkowskich, są dość spore, a w powietrzu czuć zapach wydanych pieniędzy na możliwe wielomilionowe kary, nakładane za popełnianie błędów. Czy nowe wytyczne dotyczące ochrony danych osobowych skomplikują i zdetronizują część procedur, jakie firmy działające w UE stosowały przez długie lata? Można stwierdzić, że skoro unijne rozporządzenie nie zawiera żadnych konkretnych wytycznych, jak zabezpieczać dane osobowe, to łatwiej będzie je zastosować. Moim zdaniem, takie myślenie to błąd. 

Powstały już mity na temat RODO, które zdążyły zadomowić się w internecie, ale to nie oznacza, że każda pojawiająca się informacja będzie rzetelna i prawdziwa. Bądźmy opanowani, czujni… i przygotowani na 25 maja. Nie zostawiajmy nic na ostatnią chwilę i podejdźmy do RODO z taką samą starannością jak do wystroju restauracji czy wiosennej karty dań.

 

Oczywiście, że wytyczne te musiałyby być inne dla każdej branży, i mogłoby się okazać, że trzeba je na nowo dostosowywać do zmieniających się warunków danego przedsiębiorstwa… Jednak w tym momencie podstawowy problem stanowi fakt, że nie ma żadnego wzoru, według którego łatwiej byłoby sporządzić instrukcję RODO dla swojej firmy. Zaostrzanie się prawa unijnego jest wynikiem jego nadużywania i naciągania. Zdecydowanie RODO można nazwać ukłonem w stronę konsumentów. Brak dopilnowania nowych obowiązków dotyczących ochrony danych osobowych może kosztować firmę nawet do 20 mln euro lub 4% rocznego obrotu firmy – w zależności od tego, która kwota jest wyższa. 

W większości kary mogą spowodować bankructwo małych i średnich przedsiębiorstw. Patrząc ze strony osób, które przetwarzają dane osobowe, najważniejsze ułatwienie, jakie wprowadza nowa regulacja, to brak obowiązku zgłaszania zbioru danych osobowych do GIODO. Jedynie do 25 maja 2018 r. ten obowiązek ma zastosowanie, później już nie. Jednak kto zgłaszał tak naprawdę zbiory danych do GIODO? Ten zbiór był traktowany z dużym przymrużeniem oka. Niestety, przedsiębiorcy nie pamiętali o tym, lub nawet nie rozumieli, że ich to dotyczy.

Może uspokoję, bo wstęp był trochę drastyczny. Będziemy oczywiście mogli zbierać dane, jednak musimy o tym poinformować klientów i wskazać im, dlaczego te dane będziemy zbierać. Ich podanie musi być bezwzględnie dobrowolne i nie może uniemożliwić korzystania z naszych usług. Pamiętasz, restauratorze, ile razy denerwowałeś się, że ktoś dzwoni i naciska na kupno jakiejś reklamy w internecie lub zmusza do założenia kolejnego rachunku w banku? Te telefony teraz się skończą, przynajmniej na pewno w takiej postaci. Dlaczego? RODO dotyczy i mnie, i Ciebie. Tak więc zamiast złorzeczyć na nowe przepisy skupmy się i działajmy.

Kupić własny system ochrony danych czy zatrudnić informatyka?

U świadomych przedsiębiorców pojawiła się panika. Wiedzą oni, że wdrożenie nowych regulacji będzie wymagało nie tylko kreatywności, ale i nakładów finansowych. Niestety, przepisy nie tłumaczą szczegółowo, co należy zrobić, są w jakimś stopniu niejasne i trudne do wspólnego zastosowania np. z zaprzyjaźnioną firmą z innej branży. Wszelkie metody zabezpieczania i przetwarzania da...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy