Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa managera

27 maja 2020

NR 3 (Czerwiec 2018)

Restauracje przyjazne dzieciom, czyli jak zadbać o małego gościa

83

Przed wyjściem z dziećmi do restauracji rodzicom nasuwa się mnóstwo pytań. Czy maluchy nie będą się nudzić? Czy w menu znajdziemy coś, co im zasmakuje? Czy rodzice będą mieli szansę zjeść posiłek we względnym spokoju? Lokale gastronomiczne podchodzą do tematu w wieloraki sposób. Często przygotowują dla dzieci specjalne menu, kącik zabaw, a także opiekę animatorów.

Jak pogodzić ogień i wodę, czy dziecko jest złem koniecznym w lokalu gastronomicznym i kto odpowiada za pociechy w restauracji? Restauratorzy różnie podchodzą do tego tematu. Niektórzy swoje lokale tworzą jako miejsca stworzone specjalnie dla rodzin. Przykładem może być poznańska Family Cafe, czy warszawska Ciuciubabka Cafe. Są też lokale, które dostrzegając, że dziecko jest ważnym gościem, nie tylko przygotowują specjalne menu, ale też mają na swoim wyposażeniu książeczki, kredki, pisaki, gry, a nawet kąciki wyposażone w dziecięce mebelki. Istnieją restauracje, które ignorują dzieci, nie mają dla nich żadnej oferty, wychodząc z założenia, że w karcie jest wiele różnych rzeczy, które mały gość może zjeść, bądź dając do zrozumienia, że lokal nie jest otwarty na rodzinne obiady czy kolacje. Są również takie lokale jak np. Atelier Amaro, które nie akceptują rezerwacji z dziećmi poniżej 14. roku życia i mają tę informację na swojej stronie.

Skąd tak różnorodne podejście do tematu? Wszystko zależy głównie od obawy restauratora, co może się wydarzyć, kiedy dziecko jest w restauracji, a przede wszystkim od tego, na ile rodzice są odpowiedzialni za własne pociechy. Wiele osób uważa, że w restauracji dziecko można puścić samopas, a obsługa zajmie się biegającym i przeszkadzającym wszystkim gościom malcem. To nie tak, ponieważ miejsce publiczne nie oznacza, że można w nim robić wszystko, co się chce, ale przede wszystkim to, że nie jesteśmy w nim sami i powinniśmy respektować prawa pisane i niepisane. Jednym z nich jest zachowanie nieuciążliwe dla innych. Dziecko w restauracji jest zatem i zawsze będzie, tematem kontrowersyjnym. Dlatego myśląc o otwarciu lokalu, trzeba mieć na uwadze nie tylko dobrze wyposażoną kuchnię, super zaprojektowane wnętrze sali i bar, ale także trzeba pomyśleć o tym, jak „zagospodarować” dzieci, by się nie nudziły, by rodzice mogli spokojnie oddać się konsumpcji i by goście przy sąsiednich stolikach nie odczuwali dyskomfortu.

Lokal dedykowany dzieciom i całym rodzinom

Patrycja Kudaś, współwłaścicielka lokalu Family Cafe w Poznaniu, zwróciła uwagę na kilka istotnych elementów koniecznych w restauracjach, które chcą być przyjazne dla rodzin z dziećmi. Od czterech lat wraz z siostrą prowadzą restaurację ukierunkowaną na małego klienta. Pomysł rodził się nieomal w biegu. – Obie z siostrą kochamy dzieci, mamy też swoje. Zauważyłyśmy potrzebę miejsca, w którym maluchy nie tylko będą się bawić, ale także gdzie dobrze będą się czuli dorośli. Są miejsca, gdzie rodzice tak naprawdę poza automatem do kawy nie mają nic więcej do dyspozycji. Postanowiłyśmy, by bawialnię przekształcić w miejsce, gdzie podaje się ciasto i kawę w porcelanie. Szybko okazało się, że dzieci i dorośli chętnie zjedliby coś konkretnego. Postanowiłyśmy, że nasze miejsce będzie restauracją z bawialnią i miejscem na warsztaty. Życie pokazało, że lokal jest jedną wielką bawialnią, akceptowaną przez wszystkich. Tu przychodzi się jak do domu i czuje się jak u siebie. Zadbałyśmy o wszystko, a nasz nowy pomysł to kącik dla mam karmiących, które potrzebują intymności. Przyjęłyśmy zasadę swobody karmienia piersią w całym obiekcie, ale jeśli ktoś się krępuje, może karmić w samotności. Do tej pory udostępniałyśmy różne miejsca w zależności od sytuacji, czasami było to nawet biuro. Od kilku dni jest oddzielne pomieszczenie – mówi Patrycja Kudaś.

Zadbaj o wystrój

Jak zatem urządzić miejsce przyjazne dla dzieci? O jakich kwestiach trzeba pamiętać, na jakie elementy warto zwrócić uwagę? Naszym przewodnikiem jest Patrycja Kudaś, która wraz z siostrą zajmuje się także dekorowaniem wnętrz. Panie nie chciały stworzyć miejsca tylko dla dzieci, więc nie nawiązuje ono np. do kreskówek współczesnych. Sięgnęły po zabawki z lat 60. czy 70. minionego wieku, którymi bawili się dziadkowie i które kojarzą rodzice. 

Kącik zabaw to miejsce, gdzie można oddać dzieci pod opiekę osoby z restaur...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy