Dołącz do czytelników
Brak wyników

Strefa chefa

5 czerwca 2020

NR 6 (Grudzień 2019)

Do Bocuse d’Or nie można podejść nieprzygotowanym – rozmowa z Jakubem Kasprzakiem

0 163

Jakub Kasprzak, szef kuchni restauracji Sezony w podpoznańskim Trzeku, wygrał krajowe eliminacje Do Bocuse d’Or. Na łamach „Biznes Restauracje & Catering” dzieli się m.in. tym, dlaczego podjął decyzję o wystartowaniu w jednym z najbardziej prestiżowych i zarazem najtrudniejszych konkursów kulinarnych na świecie.

Zanim zapytam o konkurs, powiedz, jak rozpoczęła się Twoja historia z gastronomią.

– Tak jak każdy szukałem swojej drogi w życiu i tak się ułożyło, że studiowałem zarządzanie i marketing. Nie przypadło mi to jednak do gustu, więc studia rzuciłem i poszedłem do pracy. Wylądowałem w gastronomii, nie myśląc jeszcze wcale o tym, że zostanę w niej na dłużej i odnajdę to, co kocham i chcę robić. Marco Pierre White powiedział kiedyś, że gastronomia jest jak Legia Cudzoziemska – przyjmuje każdego. Jeśli chcesz się uczyć, to tak naprawdę z każdego miejsca jesteś w stanie wyciągnąć jakąś lekcję dla siebie. Pracowałem w kilku restauracjach, oczywiście na początku nie były to jakieś prestiżowe lokale, jeździłem również po świecie i poznawałem inne kuchnie. Odnalazłem swoją drogę, na razie nie przeżywam wypalenia zawodowego i staram się codziennie dążyć do perfekcji w tym, co robię.

O wypaleniu zawodowym nie ma mowy, skoro drugi raz podjąłeś decyzję o udziale w polskich eliminacjach do Bocuse d’Or. 

– Przede wszystkim według mnie Bocuse d’Or jest najważniejszym konkursem kulinarnym na świecie. Rozmawiałem z szefami kuchni, którzy startowali przede mną w tym wydarzeniu i wiedziałem, że ja też muszę spróbować swoich sił. Drugie miejsce, które zająłem dwa lata temu, startując po raz pierwszy w polskich...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy